- Skąd ty w ogóle o tym wiesz, że Payne leci na Serenę? Co Styles? - poruszyłam brwiami. Kiedy tak stałam obok niego to wydawał mi się jeszcze przystojniejszy niż przed chwilą. Sama nie wiem co ja najlepszego robiłam, ale każda komórka mojego ciała w tym momencie go pragnęła. Jeszcze chwila i nie wytrzymam, co z tego, że jestem z Liamem, kurwa ja kocham Harolda.
- Znam go - mruknął, a ja spojrzałam na niego wkurzona.
- To nie wystarczający argument - mruknęłam i szybko dodałam - Tak łatwo Ci uwierzyć, że on ją kocha? - poruszyłam brwiami i spojrzałam na niego oczekując dalszych odpowiedzi.
- Łatwo jest się zakochać Kath, kiedy spotyka się miłość swojego życia - odpowiedział. Wiedziałam, że mówi o mnie i nie mogłam już dłużej wytrzymać. Dałam się ponieść uczuciom i pocałowałam go delikatnie w usta.
- Dobra o co tutaj chodzi? - odpowiedział szeroko się uśmiechając.
- Zawsze musi o coś chodzić Harry? Po prostu chcę Cię wynająć w roli mojego jakże przystojnego kochanka, bo jak sam powiedziałeś kiedy spotyka się miłość swojego życia - zaczęłam się śmiać, ale na moje nieszczęście w tym momencie spadł ze mnie koc, którym byłam owinięta. Przez tamtego pedofila, który się do mnie dobierał nie miałam nic pod spodem. Sparaliżowana schyliłam się by podnieść koc, stałam przed Harrym całkiem naga, nie miałam ochoty podnosić tego koca, ale musiałam. Schyliłam się i w tym momencie poczułam ciepłe dłonie chłopaka na swoich biodrach, które przyciągały mnie do niego.
TREŚĆ PORNO, CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!
- A tak serio po co Ci ten głupi koc skoro jestem Twoim kochankiem na cały etap? - powiedział i zaczęło się. Byliśmy na jakimś zadupiu więc wepchnął mnie do samochodu, by na tylnych siedzeniach dobierać się do mnie. Powinnam się rzucić do ucieczki i uderzyć go tak by miał jedną wielką pizdę pod okiem, ale nie ja oddawałam się rozkoszy jaką mi zapewniał. Leżący na mnie Harold najpierw lizał moją szyję, w pewnych momentach nawet ją ssał i robił mi niezliczone malinki.
- Idiotko, Liam zobaczy - mruczałam, a Harry zaczął zjeżdżać coraz niżej, aż w końcu znalazł się na wysokości moich okazałych balonów, zaczął je pieścić i obśliniać dokładnie każdego z nich po kilka razy, gryząc, szczypiąc, całując i robią milion innych rzeczy, które no okej podniecały mnie niesamowicie. Jęczałam i mruczałam przeróżne ostre teksty. Haroldzik zajmował się moimi balonikami dłuższą chwilę po czym całował mój brzuch schodząc coraz niżej i niżej prosto do mojej muszelki, ja dłonią odszukałam jego kolegę i zaczęłam pracować rękami w dół i w górę. Języczkiem rysowałam wzory po jego mało wyrzeźbionej klacie, ale mimo to jarała mnie. Styles dłońmi jeździł po moich udach i pupie, raz je ściskał, raz drażnił, a raz po prostu dotykał. Zrobiliśmy coś w rodzaju pozycji 69 i nawzajem siebie pieściliśmy, tak z dobre kilka minut. Był w tym zajekurwabiście dobry i pragnęłam tego więcej i więcej, a tu dupa okazało się, że nie wytrzyma dłużej i eksplodował we mnie niczym wielka armata ruchając się potem przez dłuższą chwilę.
KONIEC TREŚCI PORNO
Kiedy skończyliśmy uśmiechał się do mnie i gładził mój policzek, dopiero teraz ogarnęłam swoje wszystkie myśli. Zdradziłam mojego chłopaka i to zdradziłam, zdradziłam czyli puściłam się z innym. Szybko zbierając swoje rzeczy i zakładając koszulę i spodnie Stylesa wyleciałam z samochodu odpychając go przy tym od siebie.
Oczami Hazzy
To było zajebiste, była w tym taka dobra, a niby była taką cnotką, ale strasznie szybko wyleciała z samochodu zabierając mi przy tym moje ciuchy. Próbowałem ją jeszcze zatrzymać, niestety bezskutecznie. Zostałem sam więc wróciłem do domu. Wszedłem sobie w samych bokserkach i zobaczyłem tańczącego w salonie Louisa, był w samych bokserkach w marchewkowe wzory z jednym wielkim napisem "mojemu przystojniaczkowi - mamusia". (WŁĄCZCIE SOBIE TO I WTEDY KIEDY BABKA SKOŃCZY GADAĆ I BĘDZIE MUZYKA SAMA TO CZYTAJCIE KLIK)
- Nie, nie boję się! Nie, nie boją się! Dziewczynom podoba się, one lubią to ja Cię złapię za tyłek! Nie, nie boję się! Nie, nie boję się! Dziewczynom podobam się i każda by chciała ze mną być! Kiedy miałem 11 lat, to zacząłem takie coś, zobaczyłem taką pierwszą ładną dziewczynę, że jest śliczna, te piersi i że ma fajny tyłek! No i podszedłem do niej, ona się ucieszyła i wziąłem od niej numer telefonu zaczęliśmy pisać sms, potem się spotkali na polanie, posmyrałem ją po brzuszku, złapałem ją za nogę potem jechałem coraz wyżej, jechałem coraz wyżej, jechałem coraz wyżej! Nie, nie boję się! Nie, nie boję się! - śpiewał jak najebany Louis, zacząłem się z niego śmiać.
- Takie paszczury to ja się nie dotykam, ja wybieram tylko takie wie Pani łaadne, takie paszczury to ja się nie dotykam ja wybieram tylko wie Pani łaadne. O nieznajoma ja, za tyłek złapię Cię, kiedy tankujesz lub obierasz ziemniaki. O nieznajoma ja uwielbiam łapać Cię, gdy biegniesz po schodach lub korzystasz z windy - śpiewał dalej, ale ja tym razem musiałem mu przerwać.
- Czy Twoja dziewczyna, ona wie, że łapiesz za pupę inne dziewczyny?
- Nie! - wystawił mi język.
- To się zdziwi - zaśmiałem się, a Louis skoczył na mnie i zaczął mnie dusić.
- Zjebałeś to, bo trzeba było dwa razy czy dziewczyna wie.. Weź Styles z Tobą to się nie da dobrze bawić - zaczął marudzić i wybiegł z pokoju.
- Cześć Harry - usłyszałem kobiecy głos i od razu się odwróciłem. Stała przede mną Amy.
- Amy, tak? Dobrze pamiętam? - spytałem się, a ona śmiejąc się podeszła bliżej do mnie.
- Gdzie jest Malik! - krzyknęła najgłośniej jak się da.
- Ej uważaj, to słuch sławnego Harolda, a nie pierwszego lepszego chłopaka - odepchnąłem ją od siebie.
- Tak, bo ja się jaram Twoim słuchem bardziej już Fredka Jeremiaszem, mów gdzie Malik - warknęła po raz kolejny, a ja tylko pokazałem jej ręką górę. Boże, ale ona była niebezpieczna. Seksualna, niebezpieczna Malik jednak miał szczęście, stracił Rose i już ma kolejną dupę. Dziewczyna szybko pobiegła po schodach na górę i znów zostałem sam, na szczęście nie na długo. Poszedłem sobie do kuchni, a tam siedział Liam wraz z Sereną, już chciałem im coś powiedzieć, ale przerwał mi telefon.
- Tak? - mruknąłem do słuchawki.
- Czy to Harry Styles z zespołu One Direction? Miałam przeprowadzić z Panem wywiad więc co Harry powiedz na temat swojego związku z prezenterką Caroline Flack? - znowu ktoś wyskakuje mi z tematem o Caroline, mam już tego dość. Laska mnie wykorzystała i teraz ma karierę, a mnie co chwile się pytają o nią, jak to już dawno jest skończone.
- Caroline i ja nigdy nic nie łączyło i nie łączy - warknąłem, ale po chwili się uspokoiłem.
- To jak wytłumaczysz te wszystkie zdjęcia, na których się całujecie i wywiad z Liamem, który potwierdził wasz związek? - po pięciu ostatnich słowach już byłem czerwony, niegrzecznie się rozłączyłem. Wleciałem do kuchni jak torpeda.
- Liam! - krzyknąłem najgłośniej jak potrafiłem.
- Harry co słychać? - odezwała się uśmiechnięta Serena i popatrzyła się na mnie jakbym jakimś duchem był.
- A nic, nic - mruknąłem i z całej siły uderzyłem Liam'a, biedna Serena od razu go przytuliła i zaczęła sprawdzać czy wszystko z nim w porządku.
- To za Caroline Flack i za wyznanie mediom, że z nią byłem chociaż czekaj ty mówiłeś, że jestem - zaśmiałem się i wybiegłem z pokoju trzaskając drzwiami. Usiadłem z laptopem na kolanach na łóżku i wszedłem na Twittera by od razu wszystko sprostować, od razu miałem już mnóstwo wiadomości od fanek, odpisałem na kilka i postanowiłem zamiast pisać o tym, że nie jestem z Caroline zrobić twitcama. Siedziałem i pokazywałam swoją twarzyczkę kilkunastu milionom napalonym na mnie dziewczynek.
Oczami Katheriny
- Włącz radio, bo leci wywiad z moim Harrym! - marudziła Melissa więc w końcu włączyłam nasze stare radio, siostrzyczka przytuliła się do mnie i zaczęłyśmy razem słuchać wywiadu. Jego niski głos był jak lejący się miód dla moich uszu. Fakt, że dzisiaj jego kolega był we mnie z każdą sekundą wyglądał dla mnie coraz inaczej. W końcu miałam chłopaka, ale musiałam z tym chłopakiem zerwać, żeby być z Haroldem, którego naprawdę cały czas kocham. Słuchałam radia i w końcu usłyszałam coś o Caroline Flack, nazwisko mówi samo za siebie, bo kiedy włączyłam jej zdjęcia faktycznie był to jeden wielki flak. Miałam odruchy wymiotne, jak można mieć taką brzydką mordę? Wyłączyłam komputer, bo poczułam chwilową chęć powiedzenia o dzisiejszym zdarzeniu Liamowi. Szybko się ubrałam i wsiadłam w autobus. Po niecałej godzinie byłam już na miejscu, zapukałam do drzwi.
- Otwarte - usłyszałam głos Liama i zrobiło mi się niesamowicie smutno.
- Cześć Li... - chciałam dokończyć, ale Liam pocałował mnie namiętnie na powitanie.
- Nawet nie wiesz jak się stęskniłem, ten incydent z tą starą owłosioną pałą, teraz naprawdę już Cię nie opuszczę, ale idę dzisiaj z Sereną do galerii może chodź z nami? - przytulił mnie mocno, Serena tak musiała wszędzie być.
- Serena, hmmm idźcie lepiej we dwoje - mruknęłam. On naprawdę myślał, że to nie widać, że ona go jara? Ślepa nie byłam, a ewidentnie ona mu się podobała.
- Naprawdę? To ja idę kochanie pa - pocałował mnie jeszcze raz i wyszedł z domu. Skoro już tutaj byłam, poszłam na górę do Harrego. Bez pukania i z chęcią jak najszybszego pocałowania go wleciałam do pokoju.
- Jestem singlem więc nie musicie się o nic bać - usłyszałam te słowa. Nie wiedziałam o co chodzi, siedział przed swoim laptopem i coś gadał. Rozejrzałam się dookoła, nikogo nie było więcej więc nie czekając ani chwili podeszłam do niego i usiadłam mu na kolanach zaczynając go namiętnie całować.
- Kath - powiedział, ale przerwałam mu całując go dalej. Całowałam go przez chwile, aż w końcu odepchnął mnie od siebie.
- Dzisiaj mnie na tylnych siedzeniach brałeś,a teraz mnie odpychasz? - zaśmiałam się, a Harry słysząc to szybko wyłączył swojego laptopa i złapał się za głowę.
- Masz mnie dość czy jak? - poruszyłam brwiami.
- Kath nadawałem na żywo, twitcama! Wszyscy teraz się dowiedzą, o wszystkim! - warknął i znów złapał się za głowę.
- To znaczy, że Liam.... też się dowie - dokończyłam za niego i usiadłam pod ścianą chowając głowę między kolanami. Jak mogłam być taka głupia, widziałam, że coś robi, ale mimo to musiałam wszystko to zrobić. Liam to zobaczy, zobaczy, że go zdradziłam.... Zaczęłam płakać, a Harry mocno mnie przytulił i pieprzył, że będzie dobrze chociaż na bank sam był nieźle wkurzony.
-------------------------------------------------------------------------------------
NO WIĘC JEST JUŻ KOLEJNY... WYCHODZI NA TO, ŻE DODAJĘ WPISY RAZ NA TYDZIEŃ, ALE MOIM ZDANIEM TO I TAK JEST DOSYĆ CZĘSTO. WIEM, ŻE TEN ROZDZIAŁ PEWNIE NUDNY I WGL, ALE NIE WIEDZIAŁAM CO NAPISAĆ, A JUŻ MNIE CISNĘŁO KILKA OSÓB KIEDY DODAM, NASTĘPNY BĘDZIE LEPSZY OBIECUJĘ < 3 JEŚLI JUŻ TO CZYTASZ TO PLISSS SKOMENTUJ :d